Specyfika uzależnienia od Internetu

uzależnienie od komputeraO ryzyku uzależnienia od Internetu ciągle jeszcze mówi się z pewną nieśmiałością, mamy bowiem do czynienia ze zjawiskiem nowym, a w związku z tym również takim, które nie doczekało się jeszcze wnikliwej analizy w literaturze przedmiotu. Problem jest tym poważniejszy, że wcale nie musi ono dotyczyć wyłącznie osób, które miały już do czynienia z uzależnieniami, a tym samym z problemami mamy do czynienia nie tylko wtedy, gdy w grę wchodzi jego rozpoznanie, ale i zaakceptowanie. Najbardziej typowymi są oczywiście uzależnienie od alkoholu, tytoniu i narkotyków i to z nimi mamy do czynienia najczęściej. Wiemy jednak, że można uzależnić się także od szeregu innych rzeczy i choć niektóre uzależnienia wydają się nam dość nieszkodliwe, wszystkie są potencjalnie niebezpieczne.

Pewnym problemem jest i to, że do „starych” uzależnień zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Zdajemy sobie sprawę z zagrożenia, jakie stanowią, zazwyczaj jednak reagujemy na nie dość leniwie starając się nie wywoływać niepotrzebnej paniki. Najlepiej widać to w odniesieniu do osób uzależnionych od tytoniu, przywykliśmy bowiem do tego, aby traktować je pobłażliwie. Owszem, zdajemy sobie sprawę z tego, że choroby związane z paleniem tytoniu pośrednio lub bezpośrednio zabierają co roku życie nawet siedemdziesięciu tysiącom osób, nie uważamy jednak, aby palacze zasługiwali na ostracyzm społeczny i potępienie. Nieco inaczej podchodzimy do „nowych” uzależnień, o których sami wiemy niewiele, zaskoczeniem nie jest więc to, że potrafimy dość żywiołowo reagować na wszystkie nowinki na ich temat. Właśnie do tej grupy można zaliczyć uzależnienie od hazardu, seksu, jedzenia, mające nieoczekiwanie groźne skutki uzależnienie od zbieractwa, zakupoholizm oraz właśnie uzależnienie od Internetu.

uzależnienie od sieciW przypadku „starych” uzależnień problem z ich interpretacją nie był zbyt skomplikowany między innymi dlatego, że wpływ określonych substancji na zdrowie psychiczne i fizyczne uzależnionego wydawał się nam dość oczywisty. „Nowe” uzależnienia wcale nie muszą być mniej groźne, należy jednak liczyć się z tym, że są bardziej subtelne. Bez względu na to, z jakim czynnikiem mamy do czynienia, zawsze możemy jednak mówić o „uzależnieniu od przyjemności” i to nawet pomimo tego, że samo odczuwanie przyjemności jeszcze nie jest uzależnieniem.

Powiązane wpisy